piwers blog

    Twój nowy blog

    nowa notka

    Brak komentarzy
    i po notce.
    bo po co?
    dziurawe okna i tyle
    byle by byly na zime.
    myslisz ze sie spodziewasz wszystkiego?
    nigdy, zawsze cos sie dziac moze,
    a zycie naprawde potrafi zdziwic,
    choc czemu na zle zwykle?
    choc i tez nie, golebiewski patologia,
    cos sie dzieje,
    ale i cos nie,
    duzo helikopterow bardzo od kilku dni
    chyba sobie kupili albo testuja taki
    co to ma swiatelko i lata nisko i obcina laweczki
    dawno nic nie pisalo sie, ciezko cos wrzucic,
    glownie, nowy rok mialbyc dobry i to bylo
    niepotrzebne zalozenie, bo a zreszta
    pranie sie robi,
    odwieczny dylemat wiosny,
    swiatlo i komary,
    czy
    wole ciemnosc
    komara huj w dupe, za przeproszeniem
    ukrece drumka,
    nie mam co Ci rzec blogu,
    sie pierdoli w glowie nie?
    status quo musi sie jakos wkoncu kiedys zmienic
    musi?
    musik, i karciochy, ale niestety nie 1000
    ciekawe czy miras jeszcze dzis wpadnie,
    sie okaze,
    ldn krk stw sznur? p:
    trudne pytanie, trza sie zastanowic
    albo widmo
    to tez jest dobra opcja
    opcja na hip hopowca P: ;] :>
    kalyna malyna karoroliny jest supa fantastiś,
    jak kto jeszcze nie zna, choc to staroc,
    szymon
    rysiu
    tatra
    kaszel i syndrom kleszcza
    porankami
    2 tygodnie prawo
    lypa
    ale nvr
    trza sie ogarniac
    nie bronek?
    nvr
    kiedys moze cos napisze,
    jak sie komus nudzi polecam
    czlowieka skurwiela, moj ulubiony superbohater
    kszksz

    n+1

    Brak komentarzy

    na automacie leci, ciekawe jak wygląda
    dziwna angielska historia
    ostatnio sam nie wiem
    bez przecinkow łatwiej,
    mutual core
    ogródek i..
    ..brak swojego jebanego miejsca,
    burczy mi w brzuchu w pozycji leżącej bardzo
    gryll być musi i bro, ale aj kurwa
    muszę z każdym pogadać z osobna
    a modny jest złoty, a zwłaszcza na parapecie p:
    dobry stary kawał
    jebanie tu jest zimno
    mi, w domu ciepło ale masakra
    nigdy nie miałem tak małego pokoju
    pierdolca dostaję
    nawet na starej chacie w london strych był cały mój
    nic tam nie było ale luźny
    ale nie jest źle, tylko przemarzlem na misji w ogródku
    a przemo pisać miałem, znów się kurwa minołem
    jebana łódka z napisem hsa 016
    szlafrok ogródek ząbki i puenta,
    zimno
    pierdole puente
    jutro się opije chyba
    to jest dobra myśl się wyrwać
    a od wtorku malowanie
    ot co kurwa.

    czarna dupa.

    Brak komentarzy
    nie wiem, czy sam tak chce,
    czy tak byc musi,
    czy tak poprostu lubie,
    sam juz nie wiem,
    zgubilem sie jakis czas temu w tym
    marek dobry na taka chwile
    i on w nim
    i ona w niej
    pierdole
    czy jak w rzece z dnem ruchomym?
    sam nie wiem
    i tak samo
    w kolko
    w chuj
    a nowa bjork jest spoko
    kto mowi ze nie, ten kupa
    i ciagle ta sama mysl,
    mysl ta sama,
    ale to chyba dobrze,
    bo to jedna z ostatnich takich mysli,
    wlochata dupa jest zla,
    to nawiazanie do tytulu,
    szkoda ze nie n+1 standardowo
    jak kiedys, ale na dzis dosc matmy
    kwasna jakas ta partia,
    ostatnio ogolnie sie zjebal cos mi sie zdaje,
    0001 juz sie zrobila,
    a ile to w 2-owym?
    1
    okrutny niszczyciel,
    pora spac,
    za ryj?
    zdalo by sie, ale tez tak troche sie zdaje
    pare spraw sie pokurwilo
    mutual core jest zajebiste
    az dodam do tego drum’a
    jurek, musze podniesc czolo i isc
    jeszcze trochu glosniej
    pod koniec marca rigoletto, bodajze kolo 28
    trza w styczniu bilety brac,
    jak ktos chce, to ja moge sie dac zaprosic,
    tylko miejsce dobre,
    dobra jest Mloda z matmy, nie mozna Jej tego odebrac
    a ja? mech bud? sam nie wiem
    chcialbym sie sprawdzic, tak prawdziwie
    bo jesli sie myle, choc watpie
    i nie jestem dobry
    to lypa, i trza znalesc plan nowy,
    do nowego tv trza 3 co by wrzucic na piec
    nie ma to jak hajtek ;]
    et – 18 minut z glowy
    lekko chlodny zadymiony delikatnie pokoj
    to jest to
    muzyka
    kwiaty i chmurki, moze muzyka wypelzne
    z czarnej wlochatej dupy?
    ostatnaio nie slucham muzyki, juz ze 3 tygodnie
    nie jest to dobry omen, wiadomo,
    10:21 mistrzostwo swiata sie zaczyna
    w et of kors,
    ukojenie dla duszy muzyka, pierwszy raz od 3 dni
    slucham conajmniej 3 piosenek, sam of kors
    tlo sie nie liczy,
    dzieki wstawka godzinowo-czasowym
    mozna wykreslic linie czasu wpisywania tej notki
    nie jest to rzecz jasna const
    a chuj, nie ma weny p:
    jak w nawsp, ale tu, ani weny
    ani piora P:
    skonczylem grzanego
    ech
    cycki i wulgarnosc,
    zrobie jutro chyba ruszt z mb
    chcialbym kopa w jadra
    albo zniewalajacy pociag w jadrach
    nieistotne, latwiej mi kazdemu mowic
    niz sobie samemu,
    nawet dzis mowilem S. a i ona tak samo ma,
    kura domowa byc, tak, to by bylo to
    dom dzieci gotowanie i jakies projekty dorywcze
    w ogrodzie siedziec,
    zesz bym kurwa kwiaty mial tak piekne,
    ech,
    taa pedal ze mnie, bo lubie pozadek i kwiatki
    i cos tam jeszcze bylo, sam juz nie pamietam,
    pokurwiony swiat metrosexualnolewackoprawicowych szmat
    prawy wezel chlonny mi spuchl, moze samo h?
    chyba nie, raczej na pewno,
    chcialbym pelikana m400-800 od mikolaja
    meda pijacka w pedalskim stroju ;]
    dzis nacjonalistyczne z przymruzeniem oka
    dobra, pozno, ciszej, nudniej i do snu
    fajnie winko bulgota pod stolikiem z kwiatkami P:

    oko mgUa!

    wulgarnie kurwa,
    bo tak jest,
    bo jak inaczej?
    dziwny czas nastal,
    sam nie wiem,
    i zimno w chuj,
    i szkola?
    i slina?
    i wszystko w chuj,
    nie do konca to rozkminiam,
    jak to jest,
    co to za..
    siku,
    ..za pojebana mysl,
    siki rozjasniaja umysl,
    zimno mi w plery,
    mam nadzieje,
    ze nie zdycham na zapalenie pluc ;]
    chcialbys piwko kurwa,
    o gruzlicy nie wspominajac,
    zimno jest w chuj,
    szybko pogoda sie zmienila,
    w gorach snieg, ech…
    na chuj mi nowa szkola,
    sie zastanawiam,
    ciekawe czy ogarne,
    aaaalee jest gibko,
    lubie zaglostke taka,
    cos cyferki znaczki co cos znacza,
    i dzieki temu,
    ze nie do konca wiadomo
    o co tak naprawde chodzi,
    ale jednak,
    jest cos fajnego w uczeniu sie,
    szkoda ze nie wiedzialem tego wczesniej,
    choc pewnie nic bym nie zmienil ;]
    a wrecz przeciwnie, jeszcze wiecej
    rur
    i rur
    i outside
    i jeszcze wiecej outside
    i i loken
    i znaki
    i pro
    i nawet lawka przed klatka
    i jeszcze dawno temu os na manh.,
    tu uklon ku usa p:
    stare dobre czasy ;]
    fajka,
    bedzie Binka, na przerwe nikotynowa,
    jrc, dawno nie bylem,
    zgubilem watek,
    gora dol zabka dom
    dluga przerwa,
    koniec pierdolenia
    pierwszego dnia reszty tej dekady zycia mego.
    no gdzie?
    ech, sam nie wiem,
    nie moge sie ogarnac do nowej notki juz od jakiegos czasu,
    slucham na zmiane Marka G. i Ryska R., dziwny mix
    i zima szybko naszla,
    i sam juz nie wiem, jakas jebana czarna otchłań,
    smieszy mnie wogule ten przycisk tu, czy notka widoczna,
    jak nie widoczna to na cholere mi ona? ;]
    jak mialo byc tajemniczo to bylo biala czcionka,
     ech, odlegle czasy
    ‚gdzies w nas jest zajebiste’, to wino jest srednie,
    recesja, co zrobic, kop w jajka mi potrzebny,
    i sie zbliza poniekad, ech, jak zima..
    mam nadzieje, ze nie bedzie to zima okropna
    i zimna
    i zla,
    ‚przerwa’, choc juz zimno przy oknie,
    trza sie przeniesc do kuchni,
    nie chce mi sie pisac,
    nie mam trochu co,
    moze moje zycie stalo sie zbyt jalowe?
    sam nie wiem, zjem cos,
    musze wiecej jesc, i mniej pic,
    bo niedlugo bede wazyl ze 35 kilo p:
    kanapeczki z grilowana szynka i zurek do kubeczka
    ide jesc,
    napisze jak bedzie cos dobrego, ot co,
    moze bedzie kiedys w koncu?
    tak to juz kurwa jest, jak artysta pracuje pod presja,
    troche mi sie odechcialo po przerwie, ale zmienie muzyke
    na chaos, cos sie znajdzie, tylko to jebane zimno musze wylaczyc,
    kto to widzial w lipcu pare stopni w nocy? zgrozo..
    w pogodzie zajebiscie, nic sie nie zmienia,
    niedziela najgorszy dzien tego lata ;]
    jak to dobrze, ze ktos nademna czuwa, i poczul sie choc trochu,
    tak tylko trochu, po mojej stronie, no chyba, ze to kara,
    wiem, zle sie prowadze, ale czy to zle?
    trochu tak, trochu nie, nie ma co zbytnio temu nadawac wartosci,
    co zle a co dobre, choc zle to sa niezaprzeczalnie np skarpetki,
    pod luzkiem, ot co,
    ech…
    slabosc jest okropna, nie rozpieszcza nas swiat,
    czasem sie zastanawiam, czy to tak jest, ze mamy dokladnie to,
    czego zapragniemy, ale tak nie jest,
    nowa mysl po przerwie,
    mianowicie tak patrze na ten caly syf panujacy do okola,
    i mi sie przypomina, mysl moja i We, bardzo tworcza,
    zeby wymazac wiekszosc spoleczenstwa, ile dokladnie?
    nie wiem 70, 80 a moze i nawet 95%, nie usmiercac
    ale zeby ich po prostu nie bylo, ludzie smierdza,
    sa brzydcy i grubi, szerza sie choroby i caly inny szajs,
    ludzie, zwroce sie teraz do ogolu swiata,
    ogarnijcie sie kurwa, nie pieprzcie sie jak kroliki,
    macie chujowe geny? utopcie je w kiblu,
    ten swiat i tak jest wystarczajaco pokurwiony,
    idioci przejmuja wladze nad swiatem, bo jest ich wiecej,
    uborzeje swiat, okropnie, dlatego czasem sie zastanawiam,
    czy to ja szybciej dziczeje, czy to swiat coraz bardziej staje sie
    szalony
    moze jedno i drugie postepuja tak samo, a ja poprostu,
    napierdalam pomiedzy tymi dziwnymi krzywymi,
    ktore sie przeplataja, a ja tam pomiedzy nimi,
    chuj wie?
    heh, moze wie, ja tam nie wiem, jego los jest latwiejszy,
    nie tak popieprzony jak calosci, co ma zarzadzac tym
    kurwidolkiem zwanym zyciem doczesnym, amen,
    niewazne, pora spac.

    p.s.
    kazdy jest dziwka, ale tylko czasem nas boli,
    ze ktos nas traktuje.

    a wiec jest, dlugo wyczekiwana, i skrywana
    w mrokach mojego pojebanego swiata ;]
    nie no dobra, zartowalem, pepsi,
    o niej mialem napisac, duzo pije ostatnio
    w puszcce, strasznie opadlem z sil,
    nie mam nawet ochoty na seks, puf
    i nic p:
    pol zartem, pol serio, dobrnelismy do pewnego aspektu
    nicosci
    fak, nina analogsow, dobra stara nuta,
    co sie ze mna stalo,
    co sie stalo z nami?
    jest nie ma chuj,
    deszcz
    jak kurwa w niedziele nie bedzie ladnie,
    bedzie mi przykro, wzgledem sily,
    tej co sprawia, ze sie kreci ten kurwidolek,
    jest spektakl, musi byc ladnie,
    ew. sprzedam dusze kogos diabla?
    moze jednej z tych zdradzieckich swin,
    co sie placza w okolo,
    ah, child in time,
    zajebisty song, musialem przelac,
    drinka z pepsi, kurwa, zawsze pepsi z wodka smakuje,
    jak ludwik, ale smierdzialo, nie mozna myc razem szkla
    i czegos, ech, omlet na 2 sniadanie,
    zapale papierosa, zaduzo ostatnio pale,
    a, mialem wspomniec, zapisalem sobie na kartce,
    onanizowalem sie kiedys na dachu, bylo milo p:
    ech, mlodosc, szkoda, ze nie wroci,
    poslucham sobie the end, jak na 100..
    pojebalo sie google, sie zrobilo czarne jakies takie,
    bo co?
    mialem zapalic.
    ‚jak wrocisz, napisz o castingu”
    zaraz fajna solowka, chyba moja ulubiona
    zaraz po niebieskim autobusie, cudowny fragment,
    zawsze glosno, choc trochu, casting, jutro sie tu ‚ktos wprowadza’
    aa najpierw jeszcze o zabojcy, zabijajacym siostre,
    i brata, i w holu, zgwalcil matke,
    a pozniej znow, heroinowy spokoj,
    szansa?
    heh
    blu bas yeee
    solo p:
    2:57-2:42 z wersji 11:42, standardoiwej, i kawalek dalej tez
    ale o jest to,
    jakiz ja jestem glupi, glupoty pisze,
    mam 2 kulki lodu w szklance,
    nowej, stara smierdziala jajami,
    a te mi sie z nimi skojarzyly,
    echhh nigdy mnie nie zawiedz, moj drogi!
    jest 2prawie, skrobie to juz prawie godzine,
    zapale,
    nie stalo sie nic wilkow
    zajebista piosenka
    najlepsze (prawie) czasy
    pisrko, lukawski, erol, dubik, i gowniarze
    ze szczoteczkami w dupie
    ale, 1 raz wtedy biegalem nago,
    nie 2,
    ale 1 sie nie liczy, bo mala widownia
    ech nauczyciele zawsze maja slabosc do uczniow,
    panie, panowie? p:
    zapalic i spiewac
    ludzi tlum, i znowu mysli dziwne, …, mysle, ze nie stalo sie nic?
    wieje piaskiem od strony wojny na szufli, git
    ale niech nie pada w niedziele,
    mialem napisac o pierscieniach czegos, ale zapomnialem,
    musze znalesc prace kurwa, musze zaczac spac, pracowac, nie miec czasu
    nie miec zycia, bo teraz, w cyrku?
    Sabinka, bedziesz juz za chwile, cudownie,
    bez podstepow zmije, „sram na was?”.
    sam nie wiem, chujowy ten drink,
    again?
    cos znajde fajnego, i przy tej piosence pozegnam was,
    do snu, jogurcik, lulu, i te sprawy,
    ee
    i to bedzie karolina c.
    milosc bez jutra, dobry ‚staroc’
    piekny, tak ja poznalem,
    jeszcze kalyna przed snem,
    tak sobie mysle, ze moglbym miec wszystko,
    ale brak mi ‚najwazniejszego’ by miec,

    przynajmniej moglem kochac.

    mialem napisac, ale mi sie odechcialo
    o milosci, o przyjazni,
    o rzeczach co sie juz nie licza,
    kazdy woli sluchac pierdolenia,
    liczy sie pierdolenie i kasa,
    niz sie juz nie liczy
    co to za pojebane czasy?
    pierdolenie, mialem napisac
    mialem bluzgac, mialem sie wylac
    ale?
    ale mam to w chuju, bo i ludzie sa coraz mniej warci
    czemu nikt nie potrafi wierzyc
    czuc
    kochac
    wierzyc..
    cokolwiek, czegokolwiel, dla kogo kolwiek
    cos z siebie, dla kogos,
    bo co nie liczy sie to co bylo
    licza sie cycki, i latwe pierdolenie?
    udawanie ze jest inaczej jak jest,
    ze ktos jest super jak nie jest,
    gdy ktos inny jest,
    kochac, nie kochac,
    ech pisac o milosci, jakie to trywialne,
    lepiej nigdy nie kochac, czy kochac?
    nie wiem, nigdy nie odpowiem sobie na to pytanie
    nie na tyle, by samemu uwierzyc w odpowiedz,
    i zubr
    i kaliber
    i szklo
    i sms? bo co, sex?
    nie chce mi sie,spac mi sie chce
    nie kaszl kurwa szmato
    pozno juz
    okej, juz mi przeszlo, a wiec co, aa
    milosc, przyjazn, sex, krew i sperma
    i cala inna gowna
    i na chuj mi to?
    powiekszylem sobie okienko, jestem zajebisty
    prawie jak z maila..
    jutro jurek, ja pierdole, a sie pokaszlalem wlasnie
    ale teraz, to po czym?
    jakies oszustwo,
    kasiu, jesli to czytasz, to wiedz,
    jestes kurwa.
    holdys, stalker, ale to byly dobre czasy
    bezpanskie,
    jak szmata, sie ukurwic,
    bo po co inaczej?
    nikt niczego nie slucha,
    nikt juz w nic nie wierzy
    prawdy i szczerosci to juz nie adoruje nikt
    nikt kurwa, bo co? bo fejs, szatasza klasza i cala reszta gowna?
    troche w glowe
    mniej w dupe,
    i samoloty, we snie, wez mnie,
    i rano trzeba wstac,
    i liliowce,
    i reszta,
    u psy sie gryza za oknem
    i te kurwy na dole wybraly,
    bo co tak latwiej?
    wiadomo, latwiej jak Cie ktos polechta
    po ego
    mimo, ze lize gowno
    to i tak sie mowi zawsze
    zajebiscie, tez nie mam sraczki
    i w ogole, szlag, ostrosc mi siada wieczorami
    prawda taka ze jeszcze polnocy nie ma
    a czlowiek i tak juz wie ze sie nie wyspi
    zubr
    mialem tu napisac, by sie pierdolic,
    ale nie ladnie by to moglo zabrzmiec,
    jak ten kurwa odkurzacz za oknem,
    drum
    sie psy pogryzly
    uslyszalem tez swoje imie za oknem
    ide spac juz powoli, zero zabaw
    zero litosci i poblazania,
    narod tak ubozeje, intelektualnie i spolecznie
    masakra, banda kretynow,
    aa mialo byc o milosci i przyjazni,
    nie ma juz niczego
    wszystko umarlo 20 lat temu
    Bog sie ze mna zabawil, wrzucajac mnie tu
    a nie kiedy indziej, bo to nie dla mnie czas
    nikt juz nie rozumie niczego
    bycia szamrancki, plaszcz, garniturow i kapeluszy
    bo po chuj?
    lepiej sie zajebac z byle idiota, tak latwiej
    prosciej, wygodniej
    wiecie co?
    pierdole to wszystko, odciac sie czas
    jak najbardziej
    albo skonczyc lizac obled cudny po stopach
    mrrrrrr
    juz czuje oddech ten na ramieniu, ranka kazdego
    mrrr.. heh, publikuj, za pare dni bedzie publikacja
    spod mej klawiatury pelnej wszystkiego,
    dna w chuj, a us jest chuj,
    i tylko przez nich dalej nie wiem,
    za co kupie jutrzejsze 5 piw?
    czy chce chciec inaczej?
    nie wiem, juz za pozno
    trzeba sie pogodzic i pic.
    bo na chuja ta swiadomosc, nedzna tak
    bezsensowna, parszywa i szara,
    brothers in arm, zajebisty song,
    taki jestem trendy jak z zydomasonerskiej stacji,
    skonczyl sie czas pierdolenia
    trzeba sie pogodzic bardziej z nieszczesliwoscia
    i zajac sie kasa, i tylko tym
    bo tylko to pozostalo
    milosc przesadzona
    przyjazn przereklamowana
    muzyka, alkohol i ladne, czyste miejsce
    to jest cel.
    wiecej chciec nie moge,
    ale dziekowac trzeba
    sile tej co sprawia, ze drzewa rosna
    i nie mowie tu o fotosyntezie
    ani tez o Bogu
    bo to by byla juz przesada,
    za to ze i tak bylo
    i sie zdarzylo.
    bo co wiecej trzeba jak butelke bez konca
    i wspomnien garsc czasow  innych
    swiata innego
    rzeczywistosci innej
    w ktorej nie liczy sie to samo.

    p.s.
    eeeessssspllllllooooooossssssiooooonnnnn
    kalwiego
    jeeee!!!

    swieta

    3 komentarzy
    jest w miare chill out
    jest dom
    sloneczko
    muzyka
    piwko
    papierosy
    buszek
    kwiaty,
    oj piekne kwiaty,
    i spokoj na miescie,
    lecz to tylko pozorny spokoj
    bo tak naprawde to jest przejebane ;]
    ale po cichu wierze, ze wyjde z tego
    reka obronna.

    ladnie sie zrobilo za oknem
    w chuj, listki takie zielone
    sloneczko juz ladnie zachodzi
    uratowalem tez kwiatek moj stary z stw
    bedzie mial tu dobrze

    tak bym chcial,
    zeby wszystko zniklo.

    a czy Ty umyles dzis jajka?


    • RSS